MJ był postacią wielką ale też tragiczną... dobrze że pokusiłeś się Ivo o ten temat , szczególnie smutno mi z powodu jego śmierci dlatego że Obok kawałków Lady Pank i Scooter'a kawałki Jacksona były i są najbardziej uwielbione w mojej familii
Postac ,ktora zrobila duzo w muzyce ... jego historia jest okrutna,rozumiem czemu zmienil kolor skory .... jak bylem mlodszy lubialem ogladac jego koncerty w telewizji co do jego kawalkach to kazdy slyszy jak sa uznawane , choc by nawet Beatfreakz - Somebody Watching Me oj jeszcze dlugo jego kawalki beda w centrum zainteresowania sluchaczy jak i prodecentow by pokusic sie o odnowienie czegos z jego repertuaru ... Ave MJ!
Hmmm ja niestety nie wierze do konca w ten wywiad u ophry ... trzymam sie tego ze on wybielil skore ,a wybielic skore sie da przez rozciaganie jej... pozatym tak dlugo byl czarny i co potem zaczol sie zmieniac w bialego mezczyzne przez "bielactwo nabyte" - z tego co przeczytalem to ta choroba ukazuje sie od samego urodzenia niestety u Michaela pozakalo sie dopiero po thrillerze? hmmm dziwne.
* Bielactwo wrodzone jest nieuleczalne. Pojawia się od urodzenia i utrzymuje przez całe życie chorego.
Zmienil kolor skory poniewaz w tamtych czasach nie dawano sie wybic czarnemu czlowiekowi ... a u ophry dal taki wywiad zeby sie odczepili .
Tak pozatym zauwazylem ze zainteresowanie jego osoba po smierci jest wieszksze niz za zycia...
Nastyfreakz, jest to wrodzona choroba ale moze zaczac postepowac pozniej. Moj przyjaciel na to choruje ale u niego ta choroba nie postepuje i dala o sobie znac jak mial chyba 13 lat. są dzikie choroby i tyle np ta, progeria, płód arlekina itd...
trzymam sie tego ze on wybielil skore ,a wybielic skore sie da przez rozciaganie jej...
Ehhh... to już wiadomo dlaczego tak mało ludzi wie o chorobie Michaela Co się dziwić: to, że Michael Jackson miał vitiligo jest pewne, potwierdzone badaniami i udokumentowane. Ale co tam... ludzie nawet jak się o tym dowiedzą, to wolą wierzyć w niczym niepotwierdzone plotki, bo "operacyjne wybielanie skóry" brzmi cool.
Nastyfreakz napisał(a):
pozatym tak dlugo byl czarny i co potem zaczol sie zmieniac w bialego mezczyzne przez "bielactwo nabyte" - z tego co przeczytalem to ta choroba ukazuje sie od samego urodzenia niestety u Michaela pozakalo sie dopiero po thrillerze? hmmm dziwne. * Bielactwo wrodzone jest nieuleczalne. Pojawia się od urodzenia i utrzymuje przez całe życie chorego.
Choroba (vitiligo), a jej objawy (pojawianie się białych plam na skórze) to dwie zupełnie inne rzeczy.
wbrew pozorom nie jest to aż tak rzadka choroba mój znajomy też ma takie plamy białych włosów i na twarzy też ma jakieś kropki ja na nic nie choruje ale jedno oko mam troszke jaśniejsze
nie śmieszy mnie to , BTW chyba lepiej zachowywać optymizm i zadowolenie w życiu JAK I w wypowiedziach na forach internetowych... a co mam smęcić i płakać nad losami wszechświata i nad ofiarami "bielactwa" ? krótko mówiąc Poważne rzeczy mnie nie śmieszą ale jestem optymistą i nad niczym nie smęce ani nie płacze a piszę to dlatego żebyś mi już więcej nie narzekał iż odnoszę sie do czegoś "śmiechowo" bo odnosisz mylne wrażenie. Peace
nie śmieszy mnie to , BTW chyba lepiej zachowywać optymizm i zadowolenie w życiu JAK I w wypowiedziach na forach internetowych... a co mam smęcić i płakać nad losami wszechświata i nad ofiarami "bielactwa" ?
Tak, ale jakieś granice w tym optymizmie trzeba mieć.
Nie płakać nad inwalidą to jedno, ale tańczyć przed nim breakdance'a, bo jest się optymistą to drugie
Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum Nie możesz edytować swoich postów na tym forum Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum Nie możesz dodawać załączników na tym forum