Xraxtretix napisał(a):
lipny pomysł..
Dobry label to jest marka, promocja, dystrybucja, support dj-ów.. nie można ot po prostu sprzedawać swojej muzyki, chyba, że zaspamujemy linkiem znajomych (lub co gorsza nieznajomych - spam na myspace, etc. - od razu takie profile trafiają na moją czarną listę) i nie liczyłbym na zbyt ciekawy efekt takiej działalności..
poza tym nawet sie nei będę rozwodził odnośnie kwestii prawnych.. każdy dochód musi się wiązać z działalnościa gospodarczą, odprowadzaniem podatków, opłacaniem składek ubezpieczeniowych, etc. nie znam się dokładnie, ale coś czuję, że jakby na to poszedł ktoś bez dokładniejszego rozeznania, to mogłoby mu przysporzyć więcej szkód niż korzyści..
...a tak w ogóle kto miałby korzystać z takiego rozwiązania? chyba tylko osoby którym nie udało się swojej "muzyki" wydać. W tym miejscu przysłowiowe koło się zamyka. Bo skoro żaden label nie chciał wydać, to tym bardziej nikt nie będzie chciał kupić.
Xraxtretix: nie wiem, ja nie znam takich labeli

Zależy jak się promujesz. Jeżeli bez labelu i wsparcia z zewnątrz nie potrafisz zgromadzić sobie nawet skromnej rzeszy fanów to szczerze mówiąc nie widzę sensu dla wydawcy, żeby wziął Cię pod swoje skrzydła. Nie oszukujmy się - rynek muzyczny w Polsce jest jaki jest, a w dobie Internetu to podstawa, żebyś się samemu promował moim zdaniem.
I jeżeli ktoś potrafi tak w swoje ręce sprawy wziąć, to nie widzę przeszkód, żeby wyniósł korzyści z tego sposobu dystrybucji. Sam natknąłem się ostatnio na rockowy album grupy z podkarpacia, dostępny przez txt402. Zapłaciłem 3 dolary za kompletną paczkę dobrej jakości mp3. I jednocześnie wiedząc, że to bezpośrednio od artysty. Dla mnie git.